wtorek, 19 lipca 2016

Biblioteki w Holandii



Jestem miłośniczką bibliotek a w Amsterdamie jest najprzyjemniejsza biblioteka jaką miałam przyjemność odwiedzić. 6 pięter, restauracja, wypasiona sala zabaw dla dzieci, mnóstwo miejsca do siedzenia i leżenia (w ciąży ucinałam tam sobie 2 godzinne drzemki) i widok na Amsterdam. 

W Bussum, miasteczku w którym mieszkam,również znajduje się biblioteka, slromnieksza ale z darmowym Wi-Fi ( co w Holandii rzadko się trafia) i wc (nawet w bibliotece amsterdamskiej jest płatna). Poza tym można tam przewinąć dziecko. 

Piszę o bibliotekach bo wczoraj dostałam list z urzędu gminy (gemeente), z zaproszeniem do zarejestrowania dziecka w bibliotece. Na powitanie dostaliśmy 2 książeczki w walizeczce, bardzo miły gest. 

Przy okazji odebrałam pudełko z gratisami ze sklepu Etos, więc na zakupy nie starczyło już miejsca pod wózkiem.

piątek, 1 lipca 2016

Kiełbasa Jest Wszędzie!

Kiełbasa marcepanowa, czipsy kiełbasiane, sweter z kiełbasą ;)

Noworodek płacze w języku ojczystym

Jednym z trudniejszych rozterek życia poza Polską jest to, w jakim języku będę porozumiewać się ze swoim dzieckiem. Wydawałoby się, że noworodkowi jest wszystko jedno, tymczasem już 4-dniowe dziecko rozróżnia swój język ojczysty. Co więcej, jego płacz odzwierciedla melodię tego języka.

"W opublikowanym kilka lat temu artykule, na łamach czasopisma „Current Biology”** zaprezentowano wyniki badań, które dowodzą, że płacze noworodków znacząco różnią się melodią, ale również, że maluchy wytwarzają w płaczu takie wzorce melodyczne, które odpowiadają językowi, który docierał do nich w ostatnim trymestrze ciąży.  W badaniu nagrano i przeanalizowano płacz 60 zdrowych noworodków, które miały od 3-5 dni. 30 z nich urodziło się w rodzinach francuskojęzycznych, a 30 w niemieckojęzycznych.  Okazało się, że dzieci rodziców francuskojęzycznych płaczą z melodią wznoszącą się (typową dla języka francuskiego), a niemieckojęzyczne z opadającą (typową dla niemieckiego)."

Więcej ciekawostek i informacji na stronie